Na problemy gotówkowy…
Jeżeli masz problemy finansowe weź kredyt gotówkowy – tak najczęściej swoje oferty kredytowe uzasadniają banki. Jeszcze dalej w swojej reklamie finansowej poszło Ministerstwo Finansów, które przy reklamie obligacji skarbowych dopisało następującą notkę: Dbamy o Twoje pieniądze jak o własne dzieci. Jedni i drudzy nie mają jednak zamiaru dbać o nasze interesy, ale przede wszystkim o swoje. Prawdą jest jednak, że niejednokrotnie kredyty gotówkowe ratowały nas z niejednej opresji finansowej. Jedynym ich mankamentem jest to, że później trzeba je zwrócić i to z niemałą nawiązką. Banki żyją z kredytów i mocno pilnują swoich interesów. Kredyty gotówkowe przeznaczone są dla klientów indywidualnych oraz przedsiębiorstw, ale jedni i drudzy, aby je otrzymać muszą mieć odpowiednie zabezpieczenia. Czasami zdarzają się jednak niezrozumiale dla klientów sytuacje, gdzie nawet dysponując wymaganymi zabezpieczeniami banki nie zgadzają się na przyznanie kredytu. Tak właśnie było w przypadku ajenta stacji benzynowej w Białymstoku, który opisał swoja historię na jednej ze stron internetowych.
Ajent ten od wielu lat był pracownikiem Orlenu. Od pewnego czasy był nawet jej kierownikiem. Kiedy Orlen się reorganizował, stację przejął w ajencje kierownik i jego pracownicy, którzy utworzyli spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i mieli zacząc gospodarować. Mieli nadal prowadzić paliwowy interes, a paliwo oraz oleje miał im dostarczać Orlen. Należało tylko zmodernizować nieco stację oraz dokonać niewielkich remontów infrastruktury stacji. Był rok 2004, a więc o kryzysie jeszcze nawet nie było słychać, a kredyt ponoć było bardzo łatwo dostać. Ajent zwrócił się do jednego z największych banków w mieście, gdzie zresztą miał swój rachunek, o kredyt w wysokości 200 tysięcy złotych. Przedstawił wszelkie możliwe zabezpieczenia, które we wcześniejszej opinii banku miały wystarczyć. Jednakże kiedy doszło do finalizowania wniosku bank nagle wycofał się. Swoją decyzję uzasadnił mało wiarygodnymi propozycjami zabezpieczeń kredytu. Ajent zwrócił się do kolejnego banku o gotówkę /tym razem o 100 tys. Zł/ i sytuacja powtórzyła się. W końcu nie dostał nawet 50 tysięcy złotych kredytu. Dopiero po interwencji jednego ze znajomych polityków, znalazł się bank, który przyznał mu tę niewielką pożyczkę. Dlatego mimo reklamy, bogatej oferty bankowej, nigdy nie można przewidzieć jak bank się zachowa. Kredyty gotówkowe są dla ludzi – głosi hasło Banku Gospodarki Żywnościowej. Tylko dla jakich?
ryszard

Comments
Brak komentarzy.
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.